Projektantka biżuterii 

Kolejną inspirującą historią podzieliła się z nami Agnieszka pochodząca ze Starego Kisielina będącego dzielnicą Zielonej Góry. Nasza bohaterka jest absolwentką Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej  w Sulechowie (filia w Kalsku)  i Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu
na kierunku Ogrodnictwo. Jej przygoda z tworzeniem biżuterii rozpoczęła się 9 lat temu,
w pierwszej klasie liceum.

Agnieszka 1

Na zielonogórskim WINOBRANIU[1] uwagę Agnieszki przyciągnęło stanowisko z półfabrykatami jubilerskimi. Wyjaśnia: „w jednej chwili wpadłam w morze koralików. A jako, że nie potrafię pływać, dosłownie w nim utonęłam…”. Nauka tworzenia podstawowych elementów biżuterii przebiegła ekspresowo i była bardzo wciągająca. Naszą bohaterkę nieustannie napędzała myśl, że potrafi stworzyć dla siebie biżuterię jakiej tyko zapragnie, jak również to, że może obdarować najbliższych tym, co zrobiła własnymi rękami.

 Niestety okres liceum i czas intensywnego komponowania biżuterii minął nieubłaganie szybko i przyszedł czas na studia, w trakcie których biżuteria zeszła na drugi plan. Na pierwszym miejscu uplasowały się zaś ogrody, a właściwie ich projektowanie i ogromne marzenie Agnieszki o pięknej przyszłości, w której będzie kreować kwieciste wnętrza na tysiące sposobów. Po kilku latach spędzonych na uczelni w Kalsku młoda kobieta postanowiła wyjechać do Poznania, aby zdobyć tytuł magistra. I to właśnie tutaj nastąpił mały zwrot. Chcąc odwdzięczyć się jednej koleżance za pomoc, Aga wykonała dla niej kolczyki haftem sutasz. Wspomina tę chwilę następująco:

w pierwszej chwili widziałam w jej oczach i oczach innych dziewczyn z grupy lekkie niedowierzanie,
ale faktycznie zrobiłam je sama. Posypała się także lawina komplementów, że po co w ogóle wybrałam się
na ogrodnictwo, skoro potrafię robić takie rzeczy
”. Ten dzień dodał naszej bohaterce niesamowitej pewności siebie, dzięki czemu postanowiła wrócić do dawnego hobby.

Agnieszka3

Po kilku wizytach w poznańskich sklepach z półfabrykatami do tworzenia biżuterii, wynajmowane przez 25-latkę i jej narzeczonego mieszkanie powoli zamieniało się w mały warsztat,
a różnorodność materiałów i wizja tworzenia w niezliczonej ilości technik sprawiły, że hobby zamieniło się w pasję! W ten sposób marzenia o projektowaniu ogrodów ustąpiły miejsca tym,
o projektowaniu i wykonywaniu własnej biżuterii. Oczywiście Agnieszka ukończyła studia magisterskie i już dzień po obronie zaczęła planować najbliższą przyszłość. Wertowała Internet
w poszukiwaniu informacji o założeniu własnej działalności. Z pomocą przyszli jej najbliżsi,
którzy na ten temat wiedzą sporo. Mama, która zajmowała się księgowością w firmie taty
oraz narzeczony Adam – absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Jak sama przyznaje bez ich wiedzy ciężko byłoby jej zacząć.

13883906_1054008774675452_278236378_n

Kiedy plan założenia własnej firmy był gotowy, na 2 tygodnie przed otwarciem projektantka
i twórczyni biżuterii zaczęła przygotowania techniczne – robienie zdjęć swoim pracom, ich obróbka, a także komponowanie nowych wzorów bransoletek i kolczyków. Młoda kobieta wspomina: „W końcu nadszedł ten dzień – 1. września 2015 roku. Machina ruszyła. Magneska Art oficjalnie dołączyła do grona polskich przedsiębiorstw. Otworzyłam swoją stronę na Facebook’u, gdzie pierwotnie pokazywałam i sprzedawałam swoje prace. Szybko okazało się jednak, że warto byłoby otworzyć swój sklep internetowy”. Zlecenie takiego przedsięwzięcia profesjonalnej firmie wiązało się jednak ze sporymi kosztami, których Agnieszka nie mogłaby ponieść. I wtedy po raz kolejny z pomocą przyszedł jej narzeczony, który nie dawał za wygraną i sam postanowił się tym zająć. Niestety, jak to w życiu bywa, po otwarciu sklepu pojawiały się różne komplikacje, które powodowały zamykanie sklepu
na kilka dni. To natomiast skutkowało między innymi utratą klientów. Bohaterka przyznaje: „Kumulacje niepowodzeń sprawiały, że wpadałam w małego dołka. Zastanawiałam się, czy moja praca
ma sens, czy dobrze wybrałam i czy w przyszłości będę w stanie utrzymać się ze swojej pasji. Jednak zawsze
w takich chwilach z odsieczą przychodzi Adam, który daje mi moralnego kopa w tyłek i motywuje do dalszej pracy. Wtedy w mojej głowie aktywuje się uparta i zawzięta Agnieszka, która szybko bierze się z powrotem
do roboty”.
Każda z nas chciałaby mieć u boku takie ogromne wsparcie prawda?

Mijają kolejne miesiące, klientów przybywa, Aga eksperymentuje z materiałami i technikami. Pracuje bardzo długo, najczęściej od 9:00 rano do 24:00, ale nie czuje się tym zmęczona – sprawia jej to ogromną przyjemność i wie, że idzie w dobrym kierunku.

Agnieszka4

Artystka dzieli się z nami: „Na sklepie internetowym nie poprzestanę. Kolejnym marzeniem
do zrealizowania jest otwarcie sklepu stacjonarnego, w którym będę miała bezpośredni kontakt z klientem. Dzięki temu zobaczy on, że za tymi wszystkimi dziełami nie stoi masowa produkcja, tylko ja i moje dwie ręce. Ponadto klient będzie miał możliwość  ujrzenia na własne oczy, że w każdą pracę wkładam mnóstwo serca
i staranności. Zdradzę też, że robiona przeze mnie biżuteria jest niepowtarzalna – bardzo rzadko zdarza się,
że zrobię więcej niż jeden egzemplarz danego wzoru. Prawdopodobieństwo tego, że spotka się osobę
z identyczną bransoletką lub naszyjnikiem jest bliskie zeru! Lipiec tego roku przyniósł mi także nieoczekiwaną współpracę z jednym z zielonogórskich sklepów obuwniczych, dla którego przygotowuję specjalną linię biżuterii. Mam nadzieję, że w kolejnych miesiącach zasłużę na równie miłą niespodziankę ze strony innych sklepów”.
Na koniec dodaje: „Wszystkim osobom, które nie wiedzą jaką drogę w życiu obrać, a mają choćby maleńką pasję chciałabym powiedzieć, żeby nie bały się zaryzykować. Najważniejsze w życiu jest to, by robić co się kocha. Złe słowa przekuwajcie, jak ja, w jeszcze większą motywację do działania. Z dobrych zaś czerpcie garściami pozytywne paliwo na każdy kolejny dzień życia i otaczajcie się ludźmi, którzy wesprą was w każdej życiowej sytuacji”.

Niesamowite prawda? Mimo wielu przeciwności losu, można robić w życiu to, co sprawia nam radość i daje energii na kolejne dni. Kogo zainspirowała ta historia? Czy ktoś odważy się
na podobny krok? Czekamy na Wasze komentarze!

Koniecznie śledźcie fanpage’a Agnieszki (Magneska Art) i jej sklep internetowy (https://magneskaart.pl/).

My już złożyłyśmy zamówienia, a Wy wybraliście już zestawy dla siebie bądź najbliższych? :))

 

M&D

[1] Winobranie to coroczna impreza kulturalna odbywająca się w Zielonej Górze we wrześniu. Zazwyczaj trwa około tygodnia, podczas którego trwają liczne koncerty, imprezy, jarmark handlowy oraz prezentacje produktów regionalnych, z których najważniejsze są lubuskie wina.

Advertisements

3 thoughts on “Projektantka biżuterii 

  1. Inspirująca historia! Czytając o ludziach, którzy ze swojej pasji potrafią stworzyć sposób na życie potrafi bardzo pozytywnie wpłynąć na człowieka. A może w każdym z nas kryje się coś, z czego możemy żyć, czym możemy cieszyć siebie i innych? Biżuteria rzeczywiście piękna. Życzę powodzenia i wytrwałości bohaterce artykułu! Pozdrawiam.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s