Przedsiębiorcza marzycielka…

Jestem kobietą przedsiębiorczą, która z każdej pasji potrafi zrobić biznes. Co więcej jestem przedsiębiorczą marzycielką – marzę o czymś i staram się skutecznie realizować swoje marzenia. Aktualnie najbardziej spełniam się jako fotograf ślubny oraz propagatorka idei fotogeniczności wśród kobiet.” – tak mówi o sobie założycielka studia fotograficznego Agnieszka Werecha.

Agnieszka Werecha

Na co dzień Aga fotografuje miłość w różnych jej formach: miłość do drugiej osoby (śluby, macierzyństwo, rodzina), miłość do samej siebie (pomaga kobietom zaakceptować siebie na zdjęciach) oraz miłość do świata (fotografia podróżnicza). „Ti amo” po włosku znaczy „kocham”, dlatego swoją firmę nazwała właśnie Ti Amo Foto.

„Kiedy po maturze dostałam od rodziców swoją pierwszą cyfrową lustrzankę, bardzo szybko zapragnęłam fotografować więcej, inaczej. Wiedziałam, że nie mogę prosić ich o kolejny nowy obiektyw. Musiałam samodzielnie zarobić na tę kosztowną pasję. Tak się zaczęły pierwsze fotograficzne zlecenia i odkrywanie w sobie uśpionych pokładów przedsiębiorczości.” – wyjaśnia.

Kobieta amatorsko fotografuje od dziecka, zawodowo od 6 lat.

Podczas studiów żyła w przekonaniu, że powinna zostać poważnym psychologiem z własnym gabinetem i kozetką. Niestety sama od dłuższego czasu nie widziała siebie w tej roli. Staż w szpitalu psychiatrycznym dał jej do zrozumienia, że tak naprawdę swoje życie chce przeżyć zupełnie inaczej i w inny sposób pracować z ludźmi. Przełomowym momentem było sfotografowanie pierwszego ślubu swoich znajomych. „Idealnie zbiegło się to w czasie z ukończeniem studiów psychologicznych. Wtedy pierwszy raz poczułam, że fotografia może stać się moim sposobem na życie.” – tłumaczy.

Agnieszka Werecha 1

Podjęcie decyzji o karierze fotografa wcale nie było łatwe dla naszej bohaterki, przede wszystkim ze względu na najbliższych. Większość z nich twierdziła, że Agnieszka powinna iść do „normalnej pracy” i osiągnąć „stabilność finansową”. Ich zdaniem stały etat oznacza błogosławieństwo i bezpieczeństwo. Ona już wtedy miała na ten temat zupełnie inne zdanie, jednak jakimś sposobem uwierzyła w to, co mówili i poszła do pracy na 8 godzin dziennie. W soboty fotografowała śluby, a po nocach robiła selekcję i obróbkę zdjęć. Po kilku miesiącach takiego funkcjonowania wyglądała jak zombie i wreszcie postanowiła, że to koniec! Oczywiście rzuciła „bezpieczny etat” i postanowiła zawalczyć o siebie. Zrealizowała swój cel i teraz już nikt nawet nie próbuje podejmować tematu bezpiecznego etatu. A szkoda, bo ma niezłe kontrargumenty w rękawie ;)!

Nie zawsze w życiu Agnieszki wszystko układa się kolorowo i pięknie jak na zdjęciach. Trudności pojawiają się co chwilę. „Nie jest łatwo być przedsiębiorcą w Polsce, ale nie zrażają mnie kłody, które rzucają mi pod nogi politycy i urzędy. Pogodziłam się już, że taka jest cena »życia swoją pasją«, więc po prostu robię to, co kocham i co potrafię najlepiej – fotografuję. Dzięki temu szybko zapominam o wszelkich problemach. Mam też przy sobie kilka bratnich dusz, z którymi w każdej chwili mogę porozmawiać. Ich wsparcie jest najlepszym motorem do działania.” – mówi.

Agnieszka Werecha 3

Zapytana o to, co pomogło jej osiągnąć zamierzone cele oraz co odróżnia ją od innych – z  entuzjazmem odpowiada: „Lubię w sobie nieustanną gotowość do dzielenia się sobą z drugim człowiekiem – swoim czasem, swoją wiedzą i umiejętnościami, wsparciem oraz rozmową. Mam sto pomysłów na minutę, staram się ciągle rozwijać w wielu obszarach, nie tylko fotograficznie. Jestem ciekawa ludzkich historii. Dostrzegam i potrafię wydobywać piękno z drugiej osoby. Utrwalam na zdjęciach prawdziwe emocje. Jestem uparta i wytrwała w spełnianiu własnych marzeń. I lubię spełniać marzenia innych!”

To co dotychczas udało jej się osiągnąć to po prostu poczucie szczęścia :)!

Agnieszka Werecha 4

To jednak nie oznacza, że nasza bohaterka zamierza osiąść na laurach. Marzy o tym, żeby połączyć jej trzy ukochane dziedziny: fotografię, psychologię i podróże w jedną spójną całość. Nie wyobraża sobie życia, bez tych trzech pasji. Pracuje nad tym, żeby jej ciało i umysł były na tyle sprawne, aby mogła pracować do końca życia. Ma bardzo wiele planów i ma nadzieję, że zdąży je wszystkie zrealizować :)! A my trzymamy za nią mocno kciuki!

Pewnie zastanawiacie się jak dobrze wyglądać na zdjęciach? Agnieszka doradza: Przede wszystkim – odważyć się stanąć przed obiektywem. Zaakceptować siebie tu i teraz, bo ta chwila już nigdy się nie powtórzy. Często obserwuję osoby (szczególnie kobiety) uciekające przed obiektywem z okrzykiem »jestem niefotogeniczna!«. Ja nie wierzę w coś takiego jak »niefotogeniczność«  –  w słowniku nawet nie ma takiego słowa! 🙂 Dobrze jest nucić sobie w głowie piosenkę na przykład Sia – You’re never fully dressed without a smile, wtedy pozowanie staje się znacznie przyjemniejsze. A po więcej konkretnych wskazówek zapraszam oczywiście na moje warsztaty :)!”

Agnieszka Werecha 2

Nie ukrywamy, że mamy zamiar zorganizować takie warsztaty z Agnieszką! Bylibyście chętni?

Zachęcamy Was do zajrzenia na https://www.facebook.com/TiAmoFoto/ oraz tiamofoto.pl!

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s