Czas refleksji…

Dokładnie tydzień temu obchodziłyśmy pierwsze urodziny Motivation Day, dlatego też postanowiłyśmy zastanowić się trochę nad minionym rokiem, nad tym, co się w nim wydarzyło i co w przeciągu niego towarzyszyło nam najbardziej? Zapoznajcie się sami z naszymi krótkimi przemyśleniami :).

2

Daria: „Z pewnością był to dla mnie rok pełen nowych doświadczeń i rozwoju osobistego. Mogę śmiało powiedzieć, że jestem coraz bardziej świadoma siebie i swoich potrzeb, choć czasem wciąż mam problem z komunikowaniem ich na zewnątrz. I nad tym z pewnością muszę popracować, gdyż ma to ogromny wpływ na moje życie i odczuwaną satysfakcję z niego. Ale kto jak nie ja miałby pracować nad własnym rozwojem 🙂? Kilkugodzinne rozmowy z moją współlokatorką, współzałożycielką bloga i bratnią duszą niejednokrotnie skłaniały mnie do głębokich przemyśleń na temat swojej osoby a należę raczej do grona tych refleksyjnych… Wpływ na moje rozważania miały też studia, nowe znajomości oraz wszelkie upadki i wzloty, których doświadczyłam w przeciągu minionego roku. W końcu nie zawsze w życiu jest kolorowo! Niejednokrotnie w tym roku miałam momenty zwątpienia, zniechęcenia, braku sił, ale z perspektywy czasu wiem, że każde takie doświadczenie czegoś mnie nauczyło. I nie mówię, że za każdym razem, kiedy pojawia się trudność odczytuję ją jako okazję do pracy nad sobą. Chciałabym za każdym razem tak myśleć, ale nie ukrywam, że zdarza mi się po prostu wpaść w głęboki dół i zajmuje mi trochę czasu nim z niego wyjdę… ale koniec końców wychodzę i chyba to się w tym wszystkim liczy! Wracając jednak do głównego wątku – ten rok był dla mnie rokiem odwagi. Dlaczego? Między innymi dlatego, że razem z Marią odważyłam się założyć Motivation Day, mimo tego, że niechętnie podejmuję ryzyko i zbyt często skupiam się na zagrożeniach a nie na możliwościach. To było też dla mnie jakby wyjście ze swojej prywatnej skorupki, wyjście ze swojej strefy komfortu, gdyż wiązało się z pokazaniem siebie innym. Dzięki Motivation Day poznałam grono niesamowitych kobiet, które inspirowały mnie do działania i skłaniały do kolejnych rozmyślań! To był dla mnie odważny krok także z uwagi na zarządzanie czasem. W końcu musiałam połączyć pracę zawodową, studia magisterskie i podyplomowe, codzienne obowiązki, życie prywatne i rodzinne z kolejnymi działaniami! Nie było to wcale takie łatwe, z niektórych pomysłów trzeba było zrezygnować, niektóre odłożyć w czasie, ale starałam się jak mogłam. A to dopiero początek. Minął dopiero rok. Jak będą wyglądały kolejne lata? Nie mam pojęcia, ale postaram się nie zatracić tego co już zrobiłam i zrobić z tego coś wartościowego dla samej siebie i dla Was!”

1

Maria:„Dla mnie ten rok to dużo zmian i wynikający z nich rozwój duchowy, osobisty i zawodowy. Jestem wdzięczna Bogu za każdą osobę, która miałam okazję poznać, za każde doświadczenie nawet te najtrudniejsze. Słowa, które towarzyszyły mi przez ten rok to pokora i odpowiedzialność. Jeszcze niedawno miałam poczucie, że pokora to przereklamowane słowo… Kojarzy się z uległością i biernością. Teraz łączę te słowo z szacunkiem, akceptacją i miłością. Jakiś czas temu trafiłam na post Piotra Żyłki odnośnie odpowiedzialności za słowo… Zawarł w nim piękne stwierdzenia, które dokładnie opisują czym chcę się w życiu kierować. »Cóż z tego, że wiesz wszystko, cóż z tego, że jesteś najbardziej oczytany i najmądrzejszy. Jeśli do drugiego człowieka nie wychodzisz z czułością i sercem na dłoni, i nie robisz czegoś ze względu na miłość i z miłości, to lepiej siedź cicho i zachowaj dla siebie te wszystkie mądrości.« (całość tekstu tutaj). Tak bardzo chcemy pokazać słuszność naszych racji, że nie widzimy jak wpływa to na drugiego człowieka. Dlatego postaram się kierować miłością, a nie siłą i upartością w przekonaniu do mojego zdania. Wobec najbliższych jest to dla mnie mój obowiązek. To są osoby, które są ze mną niezależnie od sytuacji, a paradoksalnie czasami najtrudniej jest mi się z nim dogadać. Z obowiązkiem tym wiąże się drugie słowo: odpowiedzialność za swoje czyny. Ten rok pokazał mi jak często uciekałam od odpowiedzialności w relacjach, pracy, codziennych obowiązkach. Była ona dla mnie często niewygodna i zobowiązywała do pewnego zachowania. Teraz jest dla mnie wyrazem mojej troski, ale też współodpowiedzialnością za to co robię i za innych. W tym wszystkim czym się dzielę nie chodzi o skrajne postawy, a świadome czyny zgodne z przyjętą hierarchią wartości. Czasami słyszę, że widzę świat w kolorowych barwach i wierzę w dobro, a taki nie jest realny świat. Pomimo takich słów nie zamierzam tracić moich ideałów, a spróbuję żyć zgodnie z sobą. Dziś widzę więcej…Wiem też, że jeszcze dużo przede mną. Co zobaczę w przyszłości? Czekam z niecierpliwością…

Gdzie w tym wszystkim jest Motivation Day? Blog daje mi satysfakcję z czynienia dobra. Dzięki Motivation Day poznałam wiele fantastycznych kobiet, które chcą dzielić się swoim doświadczeniem. Nasze działania dają mi pole do rozwoju osobistego, a początki blogowania to tylko zalążek tego, co będzie się dziać… 😁”

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s